Galeria
Wybrane prace
O mnie i mojej sztuce
Mój nick to Böse89. Tworzę sztukę będącą mieszanką impresjonizmu, graffiti, street artu, kubizmu, pop artu oraz elementów hiperrealizmu. Nie trzymam się jednej ścieżki — pozwalam, by różne style przenikały się i tworzyły coś własnego, coś, co trudno jednoznacznie nazwać.
Wszystko zaczęło się około 26 lat temu, kiedy na lekcji plastyki namalowałem dzieło na kartce A4, używając farb i czarnych markerów. Na tej pracy pojawiły się twarze demonów — motyw, który wracał do mnie przez lata i w pewien sposób towarzyszył mi aż do dziś.
Pochodzę z północno-wschodniej Polski. Moja twórczość nie jest planowana — nigdy nie wiem, co pojawi się na płótnie czy ścianie. To czysta ekspresja mojego aktualnego stanu, emocji i przeżyć. Każda praca jest procesem, który sam mnie zaskakuje — zaczynam bez konkretnego planu i dopiero na końcu widzę, dokąd mnie to zaprowadziło.
Przez wiele lat zajmowałem się czymś zupełnie innym, ale malowanie i rysowanie zawsze było gdzieś z tyłu mojej głowy. Ta myśl wracała, aż w końcu stała się rzeczywistością. Okazało się, że to nie tylko zainteresowanie, ale prawdziwa pasja, którą chcę dzielić się z innymi.
Moja sztuka nie jest dla każdego. Nie każdy ją zrozumie — i to jest w porządku. Warto jednak zatrzymać się na chwilę i spróbować odnaleźć w niej głębię oraz sens. Każda praca płynie prosto z serca i z umysłu ukształtowanego przez lata doświadczeń — nie zawsze łatwych, ale zawsze prawdziwych.
Pozdrawiam wszystkich, którzy poświęcili chwilę, by to przeczytać.
Böse89
Warsztat
Narzędzia i technika
Do tworzenia używam wszystkiego, co mam pod ręką. Farby olejne, akrylowe, spray, markery — każde medium jest dla mnie narzędziem do wyrażenia siebie. Podobnie z techniką — pędzle, wałki, igły, a nawet przedmioty codziennego użytku, jak szczoteczki do zębów czy spinacze, mogą stać się częścią procesu twórczego.
Nie ograniczam się — eksperyment jest dla mnie równie ważny jak efekt końcowy.
Moje płótna również mają swoją historię. Często są nowe, ale zdarza się, że znajduję je porzucone — na śmietniku lub gdzieś w terenie. Daję im drugie życie, tak jak moje prace często są zapisem czegoś, co było, co minęło, ale nadal gdzieś we mnie istnieje.
Kontakt
Napisz do mnie